Bartosz Cichocki zwraca uwagę w „Tygodniku Powszechnym” [1], że postulaty energetyczne polskich władz przedstawiane na forum unijnym, są wyrazem nie tylko „egoistycznych” obaw przed ewentualnym zastosowaniem przez Kreml szantażu energetycznego wobec Polski, ale również antycypują groźną dla całego Zachodu perspektywę kryzysu energetycznego w Rosji. „Coraz głośniej – czytamy w artykule - mówi się w Europie o tym, co publicznie przyznają już nawet ministrowie rosyjskiego rządu: że w ciągu kilku najbliższych lat w Rosji dojdzie do załamania energetycznego. A jeśli rozpoczynająca się zima będzie ciężka, to już na początku 2007 r. w dużych miastach wystąpią braki prądu. Rośnie bowiem (wraz z rozwojem gospodarczym) wewnętrzne zużycie gazu i zewnętrzne zobowiązania Gazpromu, a wydobycie utrzymuje się na tym samym poziomie. Do tego dochodzi dramatyczny stan infrastruktury przesyłu gazu i niewydolność systemu energii elektrycznej”.
Remedium na tę niekorzystna sytuację może być - postulowane przez Polskę - przyjęcie przez Rosję Karty Energetycznej, co pozwoli zachodnim firmom, wraz z ich kapitałem i technologią, wpłynąć na rozwój rosyjskiej energetyki. Wbrew kreowanemu przez część mediów obrazowi hasła te zdają się nie być obce także innym państwom unijnym. Jak bowiem zwraca uwagę Cichocki, liberalne elementy ma zawierać PCA II [nowe Porozumienie o Partnerstwie i Współpracy] - „Ze znanych dziś elementów tej reformy wiadomo, że Bruksela chce rozdziału spółek wydobywających surowiec od spółek transportujących i dystrybuujących go. Uderzy to wprost w kontynentalną strategię rosyjskich koncernów: Gazpromu i Rosniefti. (...), w Europie panuje zgoda, iż PCA II powinna zawierać najważniejsze elementy Karty i Protokołu Tranzytowego, który przewiduje liberalizację dostaw gazu centralnoazjatyckiego przez rosyjskie terytorium. Kreml zdaje sobie z tego sprawę i dlatego – reagując na polskie weto – usiłuje przekonać zachodnią opinię publiczną, że postulaty energetyczne są nierealne oraz/bo zgłaszane są wyłącznie przez pojedyncze państwa, uprzedzone do Rosji”.
Czy Rosja zgodzi się jednak na liberalizację swojego rynku? „Zdecydowanie nie – mówi w „Dzienniku” [2] Lilia Szewcowa (Centrum Carnegie) - to by bowiem oznaczało koniec rosyjskiego monopolu na dostawy surowców. Wpuszczenie do rosyjskiej struktury przesyłowej zachodnich firm byłoby końcem marzeń Putina o Rosji jako światowym mocarstwie energetycznym”. Szewcowa Dodaje też, że „Jeżeli obecna polityka pozbawiona długoterminowej strategii będzie kontynuowana, zakończy się ekonomiczną katastrofą, a to może doprowadzić do rozpadu federacji”.
Dodajmy, że 22.11 doradca prezydenta Rosji ds. kontaktów z Unią Europejską Siergiej Jastrzembski oświadczył, że Rosja nie ratyfikuje Europejskiej Karty Energetycznej "ani teraz, ani jutro" [3]. Wobec twardego - w kwestiach energetycznych - staniowiska Rosji łagodnieje postawa Polski. Jak donosi PAP [4] - 06.12.2006 (...) Polska zgodziła się na podjęcie przez Unię Europejską rozmów z Rosją w sprawie współpracy energetycznej, co jest pierwszą oznaką możliwego rozluźnienia sprzeciwu wobec unijnego dialogu z Moskwą (...). Chodzi o spotkanie planowane na piątek 8 grudnia w Moskwie, poświęcone problematyce energetycznej w ramach tzw. Stałej Rady Partnerstwa UE-Rosja. Ostatnie spotkanie w tej formie - zaplanowane na 21 listopada - nie odbyło się, gdyż Polska sprzeciwiła się przyjęciu tzw. rozszerzonej agendy spotkania. Sprawa związana była z polskim wetem wobec rozpoczęcia rozmów na temat nowego porozumienia UE z Rosją. Polska zażądała wpisania do agendy spotkania, iż ratyfikowanie przez Rosję Europejskiej Karty Energetycznej i podpisanie protokołu tranzytowego jest dla UE sprawą kluczową. Według dyplomatów, choć Polska utrzymuje weto wobec podjęcia negocjacji w sprawie nowej umowy partnerskiej UE z Rosją, to godząc się na poświęcone problematyce energetycznej spotkanie "wysyła pozytywny sygnał". "Jest to oznaką odwilży w polskim stanowisku" - powiedział jeden z unijnych dyplomatów. Jednak zdaniem innego, "nie musi to mieć jakiegokolwiek związku z czymś większym. (...)".
"Gazowy OPEC".
Eksperci NATO ostrzegają przed dążeniem Rosji do utworzenia wielkiego kartelu gazowego z udziałem Kataru, Algierii, Libii i prawdopodobnie Iranu. "Gazowy OPEC" miałby być przez nią wykorzystywany do szantażu politycznego wobec Europy. Kreml zaprzeczył opiniom ekspertów, których treść ujawnił 13.11 "Financial Times".
Polski sprzeciw
13.11 Polska sprzeciwiła się przyjęciu unijnego mandatu na negocjacje nowego porozumienia UE z Rosją. Polskie władze zwróciły uwagę na koniecznoć rozwiązania dwóch problemów: (1) embarga na eksport polskich produktów mięsnych i rolnych do Rosji oraz (2) ratyfikacji przez Moskwę Europejskiej Karty Energetycznej i podpisania protokołu tranzytowego. Naciski ze strony UE nie wpłynęły na zmianę decyzji, która wywołała także napięcia na linii Warszawa - Moskwa. Polska podtrzymała swoje weto w tej sprawie również 24.11 na szczycie UE-Rosja w Helsinkach. W efekcie nie doszło do rozpoczęcia negocjacji w sprawie nowego porozumienia UE-Rosja.
Gazprom - Bułgaria
Pomimo kontraktów podpisanych do 2010 r. Gazprom żąda od Bułgarii 40 procentowej podwyżki cen gazu od stycznia 2007 r.
Białoruś - Rosja
Białoruś zakazała wwozu rosyjskich wyrobów cukierniczych.
Ławrow w Pakistanie
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow spotkał się Islamabadzie z prezydentem Pakistanu Pervezem Musharrafem i premierem Shaukatem Azizem (15-16.11). Wśród omawianych kwestii dominowały problemy związane ze stosunkami dwustronnymi oraz sprawy dotyczące zagrożeń bezpieczeństwa międzynarodowego.
Indonezja
Władze Indonezji zamierzają kupić w Rosji (w ramach kredytu zaoferowanego przez Rosjan) sprzęt wojskowy warty 1 mld USD (myśliwce, śmigłowce, okręty podwodne).
Ograniczenia dla cudzoziemców
Na mocy uchwały rządowej od 15.11 ograniczeno zatrudnianie imigrantów w rosyjskim handlu detalicznym. Od stycznia 2007 r. cudzoziemcy nie będą mogli sprzedawać alkoholu i lekarstw. Po 1 kwietnia 2007 r. nie będą mogli też pracować na bazarach i ulicznych straganach.
Rosja-Bułgaria
17.11 rosyjski ambasador przy UE - Władimir Czyżow oświadczył, że Unia Europejska powinna "wyizolować" eksport bułgarskiej wieprzowiny; w ten sposób Unia uniknie ewentualnego rosyjskiego embarga na import całej europejskiej wieprzowiny. Bułgarski "Trud" zwraca uwagę, że ewentualne rosyjskie embargo na import mięsa nie będzie dla Bułgarii zbyt dotkliwe, ponieważ w 2005 roku wyniósł on zaledwie 10 ton.
Niemcy - Rosja
Niemiecka kolej Deutsche Bahn (DB) uruchomi 5.12 stałe połączenie kolejowo-promowe na trasie Sassnitz-Bałtyjsk (obwód kaliningradzki). W efekcie Niemcy i Rosja uzyskają możliwość wzajemnego dostarczania transportów kolejowych z pominięciem Polski i Litwy.
Gazprom
Z Gazpromu odchodzi Aleksandr Riazanow (wiceprezes, prezes spółki Gazpromnieft). Jego p.o. następcą (na stanowisku wiceprezesa) został znajomy Putina (m.in. z KGB) - Walerij Gołubiew, Aleksandr Diukow zaś prezesem Gazpromnieftu.
Gazprom-Media
Gazprom na początku 2007 r. przejmie "Komsomolską Prawdę".
Putin - Bush
19.11 Władimir Putin i George Bush odbyli w Hanoi spotkanie poświęcone współpracy Rosja - USA i problemom międzynarodowym. Wg Siergieja Ławrowa - Bush poinformował Putina o anulowaniu sankcji nałożonych na firmę Suchoj. Okazją do spotkania był odbywający się w stolicy Wietnamu szczyt APEC.
WTO
Rosja i USA po ponad 10 latach negocjacji podpisały 19.11 w Wietnamie protokół otwierający Rosji drogę do członkostwa w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Moskwie pozostaje jeszcze osiągnięcie porozumienia wielostronnego z całą WTO. Przeciwko wejściu Rosji do WTO jest Gruzja, której parlamentarzyści zapowiedzieli działania uniemożliwiające włączenie Rosji do organizacji.
Tarcza antyrakietowa
22.11 dowódca rosyjskich sił powietrznych, gen. Władimir Michajłow poinformował, że Rosja chce zaproponować państwom europejskim utworzenie tarczy antyrakietowej.
Sprawy wewnętrzne
Czerkiesi
Przedstawiciele Czerkiesów zwrócili się do Putina z prośbą o uznanie, że ich naród był przedmiotem ludobójstwa ze strony władz carskich (XVII - XX wiek). Przed miesiącem z podobnym postulatem Czerkiesi wystąpili do Parlamentu Europejskiego.
Społeczeństwo
W Rosji pali ok. 60 proc. mężczyzn i ok. 15 proc. kobiet. Co roku Rosjanie wypalają 375 mld papierosów. Regularnie pali papierosy niemal 48 proc. Rosjanek w ciąży.
Więzienie dla dziennikarza
Borys Stomachin, redaktor naczelny miesięcznika "Radikalnaja Politika", publikujący również w portalu Kavkaz Center, został skazany na pięć lat więzienia za "podżeganie do nienawiści religijnej i wzywanie do ekstremistycznych działań" w Czeczenii (20.11.2006).
Zamach na bankiera
21.11 zastrzelono w Moskwie Konstantina Mieszczeriakowa, współwłaściciela niewielkiego rosyjskiego banku.
Religia/Kultura
Aleksy II - Benedykt XVI
Aleksy II podziękował Benedyktowi XVI za finansowe wsparcie odbudowy soboru Św. Trójcy w Sankt-Petersburgu, który spłonął w sierpniu br. Wg nieoficjalnych danych Papież przekazał 10 tys. euro.
Nicea
Rząd Rosji złożył pozew do sądu w Nicei, domagając się przejęcia rosyjskiej katedry, do której prawo zastrzega sobie lokalny Kościół prawosławny. Posunięcie ma związek z wygaśnięciem wieczystej dzierżawy, którą podpisały carskie władze z lokalnym Prawosławnym Stowarzyszeniem Kulturalnym. Miejscowi prawosławni sprzeciwiają się działaniom rosyjskich władz.
Mitlanski
16.11. zmarł rzeźbiarz Daniel Mitlanski (ur. 1924).
Archiwum Ilina
20.11 Uniwersytet Moskiewski otrzymał archiwum rosyjskiego filozofa Iwana Ilina (1882 -1954). Przez wiele lat materiały znajdowały się w USA, kilka miesięcy temu trafiły do Rosji.
Lewada urodził się w Winnicy w 1930 r. W roku 1952 ukończył wydział filozoficzny Uniwersytetu Moskiewskiego im. Łomonosowa. W 1966 r. obronił pracę doktorską poświęconą socjologicznym problemom religii. W okresie 1956 - 1988 pracował w instytutach naukowych AN ZSRR. W latach 60. wykładał także socjologię na wydziale dziennikarstwa MGU; ich kresem stał się zarzut popełnienia "ideologicznych błędów". Od 1988 do 1992 r. pełnił funkcję kierownika działu badań teoretycznych Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej. W 1992 roku stanął na czele tej instytucji. W 2003 roku doszło do perturbacji w Centrum w związku z jego przekształceniami własnościowymi. W efekcie Lewada wraz ze współpracownikami opuścił Centrum, a w 2004 r. powołał do istnienia Analityczne Centrum Jurija Lewady ("Lewada-Centrum")
Lewada publikował liczne prace z zakresu teorii socjologii, socjologii religii i antropologii społecznej. W okresie odwilży po śmierci Stalina jako jeden z pierwszych prowadził badania socjologiczne, których przedmiotem było sowieckie społeczeństwo. Zwraca się uwagę, że jego badania, co szczególnie uwidoczniło się w działalności "Centrum Lewady", cechowała obiektywność i bezstronność. Obecnie w "Lewada-Centrum" pracuje około 80 specjalistów.
∅ 08.11. metropolita Cyryl przyjął w Patriarchacie Moskiewskim Abp. Kondrusiewicza. Rozmawiano m.in. o wyzwaniach ze strony współczesnego świata i sekularyzacji. Metropolita Cyryl zwrócił się też do Abp. Kondrusiewicza z prośbą, by Kościół katolicki koordynował z Cerkwią swe inicjatywy i o nich informował (obawa Cerkwi przed katolickim "prozelityzmem"). ∅ W podmoskiewskim Pieriediełkinie nieznani sprawcy zbezcześcili grób Borysa Pasternaka. ∅ Dostarczenie Polsce myśliwców F-16 nie wpłynie na bezpieczeństwo zachodnich rubieży WNP - poinformowano agencję ITAR-TASS w sztabie Zjednoczonego Systemu Obrony Powietrznej Wspólnoty Niepodległych Państw. ∅ Władimir Putin prowadzi działania zmierzające do ograniczenia hazardu w Rosji. Prezydent wniósł projekt przewidujący, że wszystkie mniejsze przedsiębiorstwa hazardowe zostaną zamknięte do lipca 2007 roku. Do 2009 roku do zmian muszą się dostosować także te większe. Po upływie tego terminu granie w gry hazardowe będzie w Rosji dozwolone tylko w czterech wybranych miejscach (Syberia, Azja Wschodnia). Nie bez znaczenia jest fakt, że ośrodki hazardu są w Rosji często prowadzone przez Gruzinów ∅ 10.11 rosyjske Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego i Handlu poinformowało, że delegacje Rosji i USA osiągnęły porozumienie handlowe dotyczące wejścia Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Możliwe jest więc, że po 13 latach negocjacji Rosja stanie się wkrótce członkiem tej organizacji. ∅ 10.11. Putin przyjął w Moskwie Alaksandra Łukaszenkę. Prezydenci ustalili, że relacje gospodarcze między Rosją i Białorusią opierać się będą na zasadach rynkowych.∅ "Rossijskaja Gazieta" opublikowała wywiad z podpułkownikiem Aleksandrem Prilepinem, którego podejrzewa się o udział w zabójstwie Anny Politkowskiej. B. szef wydziału antynarkotykowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Niżniewartowsku na Syberii odrzucił wysuwane przeciwko niemu zarzuty. ∅ Z wizytą w Chinach przebywał rosyjski premier Michaił Fradkow. Podróż miała związek z zakończeniem "Roku Rosji w Chinach". Efektem wizyty (a także dzięki współpracy w ramach forum gospodarczego) są umowy inwestycyjne o wartości blisko 1,5 mld USD. ∅ Władimir Putin spotkał się 11.11 z przebywającym w Rosji głównym irańskim negocjatorem ds. atomowych Alim Laridżanim. Po spotkaniu Laridżanim oświadczył, że Teheran będzie kontynuował program nuklearny. ∅ Z objawami zatrucia przebywa w szpitalu b. pułkownik Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandr Litwinienko (w końcu lat 90. zbiegł do Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskał azyl polityczny). Do szpitala trafił po spotkaniu z mężczyzną, który miał mu przekazać materiały dotyczące zabójstwa Anny Politkowskiej. ∅ Polska, wspierana przez Litwę, rozważa zablokowanie przyjęcia unijnego mandatu niezbędnego do rozpoczęcia negocjacji nowej umowy o partnerstwie UE z Rosją. Negocjacje miałyby się rozpocząć na szczycie UE-Rosja 24 listopada w Helsinkach. Postawa Polski wywołala zdziwienie Komisji Europejskiej. ∅ Oburzenie wywołała w Rosji ustawa estońskiego parlamentu przewidująca rozbiórkę pomników radzieckich żołnierzy. ∅ W rankingu konkurencyjności Międzynarodowego Forum Gospodarczego wśród 177 badanych krajów gospodarka rosyjska znalazła się na 75. miejscu, Chiny zajęły 48., a Indie 50. miejsce. Średnia pensja w Rosji w przemyśle przetwórczym wynosiła w 2005 r. około 300 dolarów, od 2003 roku wzrosła o 65 proc., a od 1999 roku - o 369 proc. ∅ 12.11 premier Wiktor Janukowycz zapewnił, że niska cena za rosyjski gaz dla Ukrainy nie wiąże się z żadnymi ustępstwami politycznymi wobec Moskwy. Ukraina zapłaci za importowany z Rosji gaz 130 dolarów za 1000 m sześć. (dotąd - 95 dolarów za 1000 m sześć.). "Kommiersant" twierdzi, że w zamian za preferencyjną cenę gazu Kijów zgodzi się na przeprowadzenie w najbliższym czasie referendum w sprawie wejścia Ukrainy do NATO (większość Ukraińców jest przeciw), władze w Kijowie miałyby się też zobowiązać, iż nie zmienią zasad stacjonowania na Ukrainie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, a także, że Kijów ma zagwarantować współpracę z RosUkrEnergo (RUE) - spółką Gazpromu i dwóch ukraińskich biznesmenów, Dmytra Firtasza i Iwana Fursina. ∅ W Osetii Południowej 12.11 odbyło się referendum "niepodległościowe". Wybierany był też prezydent tej separatystycznej republiki. Wg nieoficjalnych danych ponad 90% wyborców głosowało za niepodległością republiki, w wyborach prezydenckich wysokie poparcie otrzymał sprawujący władzę Eduard Kokojty.
"Uczestniczący w Międzynarodowym Tygodniu Energetycznym w Moskwie komisarz UE ds. energetyki, A. Piebalgs, otwarcie skrytykował strategię energetyczną FR. Według niego, nie odpowiada ona oczekiwaniom Unii. "Targ" wokół porozumienia energetycznego UE-Rosja został oficjalnie otwarty. (...) Nowe porozumienie planuje się podpisać podczas berlińskiego szczytu UE na początku 2007 roku. Wejdzie ono do pakietu szeregu nowych umów, które wejdą w życie w miejsce dotychczasowego porozumienia o współpracy Rosji i UE. Podczas moskiewskiej konferencji UE i FR przedstawiły swoje stanowiska. Zgodnie z oczekiwaniami były one odmienne. Według A. Piebalgsa, dla zabezpieczenia wzrostu popytu na nośniki energii w krajach unijnych, niezbędne jest zwiększenie wzrostu inwestycji wydobywczych w FR ze strony koncernów europejskich. Warunkiem dla ich wzrostu powinny być stabilne i czytelne warunki dla prowadzenia biznesu w Rosji. Pogląd unijnego komisarza na temat rosyjskiej obecności na europejskim rynku gazu też jest jasny: monopolistyczne zapędy kompanii rosyjskich stoją w sprzeczności z podstawowymi zasadami konkurencji, które obowiązują w UE (...). Pozycję Rosji przedstawił minister przemysłu i energetyki FR, W. Christienko. Według niego Rosja realizuje swój plan reform w sektorze energetycznym i jest on wykonywany "dokładnie i zgodnie z założonymi terminami". Jako przykład podał liberalizację rynku akcji Gazpromu, publiczną emisję akcji Rosniefti, plany zagospodarowania złóż Syberii Wschodniej. Ideę ratyfikacji Karty Energetycznej przez Rosję określił jako nierealną (...) W ten sposób obydwie strony "szykują się" do podpisania nowego porozumienia, reprezentując całkowicie odmienne stanowiska. (...)"
Europa uzależnia się od Gazpromu
"Unii Europejskiej, a zwłaszcza W. Brytanii i Niemcom, w długofalowej perspektywie grozi uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu i kontrolowanego przez Kreml koncernu Gazprom, co może mieć polityczne konsekwencje - pisze tygodnik "Sunday Telegraph". Według gazety austriacki koncern OMV miał obiecać rosyjskiemu monopoliście udziały w konsorcjum, które zbuduje gazociąg Nabucco, dostarczający kaspijski gaz z pominięciem terytorium Rosji do Austrii poprzez Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję, co przeczy idei rurociągu, który miał uniezależniać te kraje od rosyjskich dostaw. Według "Sunday Telegraph" 70 proc. kosztów budowy Nabucco finansuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Brytyjski tygodnik twierdzi, że Waszyngton niepokoi się tym, iż bliskie stosunki Niemiec z Gazpromem spowodują, że UE, już teraz importująca ok. 50 proc. gazu z Rosji, straci siłę przetargową w kontaktach politycznych z Moskwą. (...) W. Brytania importuje obecnie 10 proc. potrzebnego jej gazu (generującego 39 proc. energii). Do 2020 roku import gazu sięgnie 80 proc., co uczyni z niej trzeciego w świecie konsumenta gazu po USA i Rosji. Tak dużego zapotrzebowania nie zdoła zaspokoić z dotychczasowych źródeł i dlatego w grę wchodzą dostawy z Rosji. Gazprom już teraz zaspokaja 65 proc. zapotrzebowania Austrii na gaz".
Alians energetyczny państw WNP
"Deputowany W. Jazow (główny lobbysta interesów Gazpromu w Dumie Państwowej) wystąpił z inicjatywą utworzenia aliansu energetycznego państw WNP, który byłby przeciwwagą dla tworzącego się sojuszu Francji i Niemiec. (...). Sprawa dotyczy pomysłu powstania aliansu wpływowych organizacji reprezentujących państwa WNP w sferze gazowej. Zgodnie z założeniami, sojusz byłby organizacją społeczną reprezentującą Rosję, Białoruś, Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Ukrainę i Mołdawię. W przyszłości do powyższego sojuszu miałby przystąpić Iran (...). Przedstawiciele Gazpromu odmówili komentarzy na temat idei W. Jazowa. Należy jednak zaznaczyć, że przedstawiał on już niejednokrotnie poglądy, które potem znajdowały konkretny wymiar w decyzjach władz FR. Dotyczyło to m.in. ustawy o monopolu na eksport gazu z FR (W. Jazow był jej autorem), będącej rosyjską odpowiedzią na europejską Kartę Energetyczną (...) Chłodna "wojna" gazowa pomiędzy Rosją, UE i USA stała się faktem. Nawet Waszyngton oficjalnie potwierdził, że doszło do znaczących rozbieżności pomiędzy Gazpromem i Europą. Według Amerykanów, gazociąg Północny tylko zwiększy uzależnienie Unii Europejskiej od gazu rosyjskiego. Na tle takich poglądów, idea W. Jazowa jawi się jako zawoalowana odpowiedź władz rosyjskich i Gazpromu na agresywne działania lobbystyczne kompanii europejskich i amerykańskich (...) Odpowiedź na pytanie, czy idea W. Jazowa znajdzie konkretny wymiar w rzeczywistości, zależeć będzie od tego, czy Gazprom będzie gotowy do wyłożenia choćby "kopiejki" na ten cel. (...).".
Maciej Płażyński, wicemarszałek senatu RP: Kryzys w stosunkach Unii z Rosją;
"Rosja chce widzieć Unię Europejską nie jako projekt polityczny, ale jako zlepek silniejszych i słabszych państw. Co najmniej do rosyjskich wyborów prezydenckich nie można przy tym spodziewać się zmniejszenia nacisku na dwustronne relacje Rosji z Niemcami. Nie jest jednak wykluczone, że przyszłość zmieni tę tendencję w rosyjskiej polityce zagranicznej".
Siergiej Kryłow, były ambasador Rosji w Niemczech: Rosja udaje, że nie ma sąsiadów;
"Rosyjski biznes jest zainteresowany Europą Środkową, mimo że stara się nie afiszować ze swoją obecnością w tym regionie. Zarazem "oficjalna" Rosja ma tendencję do udawania, że nie ma sąsiadów - dotyczy to także Polski. Przede wszystkim jednak sama Unia Europejska nie umie dzisiaj powiedzieć, na czym polega jej spójność. I dlatego Rosja stawia na relacje dwustronne".
Władimir Kuzniecow, Bałtycki Ośrodek Badawczy w Sankt Petersburgu, Niemcy chcą zbliżyć Rosję do Unii;
"Celem niemieckiego MSZ jest dzisiaj (w przededniu niemieckiej prezydencji w UE) zbliżenie z Rosją poprzez wciągnięcie jej do gospodarczej i politycznej współpracy z poszerzoną Unią Europejską. Chodzi o to, żeby najpierw zbudować modele współpracy, wypracować praktykę i historię sukcesu tej współpracy. Potem dopiero rozmawiać o abstrakcyjnych wartościach".
28.10.2006 na rosyjskiej scenie politycznej pojawiła się nowa lewicowa partia: Sprawiedliwa Rosja - Ojczyzna, Emeryci, Życie. Jej przewodniczącym został Siergiej Mironow (Rosyjska Partia Życia), we władzach znaleźli się także Igor Zotow (Rosyjska Partia Emerytów) i Aleksander Babakow ("Rodina").
Powstanie nowej partii jest uwieńczeniem decyzji z 29.08.2006, kiedy Rosyjska Partia Życia, "Rodina" ("Ojczyzna") i Rosyjska Partia Emerytów zawarły porozumienie o utworzeniu nowej formacji lewicowej. Decyzja od samego początku postrzegana była jako realizacja planów zastępcy szefa administracji prezydenckiej Władysława Surkowa (zob. System dwupartyjny - scenariusz Surkowa).
Olmert na Kremlu
18.10.2006 premier Izraela Ehud Olmert spotkał się na Kremlu z Władimirem Putinem. Rozmowy zdominował temat irańskiego programu nuklearnego. Izrael jest nim zaniepokojony, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi irańskiego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, który wzywał do "wymazania Izraela z mapy". Olmert wyraził nadzieję, że Rosja rozumie obawy Izraela i że wykorzysta posiadaną przez siebie pozycję do stabilizowania napiętej sytuacji.
Stosunki rosyjsko – izraelskie są w chwili obecnej dość niejednoznaczne. Zarówno Rosja, jak i Izrael obawiają się fundamentalizmu islamskiego. Jednocześnie jednak Rosję oskarża się o dostarczanie broni i technologii wojskowych Syrii i Iranowi. W lutym Putin zaprosił do Moskwy liderów Hamasu, zaś pod koniec września Rosja i Iran podpisały dodatkowy protokół o uruchomieniu we wrześniu 2007 roku reaktora w budowanej przez Rosję elektrowni atomowej w irańskim Buszerze. Rosja oponuje też wobec sankcji wymierzonych w Teheran w związku z jego programem atomowym, uzależniając ich poparcie od zniesienia sankcji nałożonych 28 lipca przez Departament Stanu USA na rosyjską agencję rządową Rosoboroneksport i producenta samolotów wojskowych Suchoj, którym zarzucono współpracę z Iranem. Izraelowi nie zależy jednak na psuciu stosunków z Rosją, krajem który ma zbyt wiele do powiedzenia w polityce międzynarodowej. Było to widać podczas spotkania w Moskwie. Izraelski premier podkreślał rozwój stosunków pomiędzy dwoma krajami, do którego doszło za prezydentury obecnego gospodarza Kremla.
Moskiewskiemu spotkaniu towarzyszył skandal wywołany słowami Putina, które odnosiły się do oskarżeń o gwałty wobec izraelskiego prezydenta Mosze Kacawa. Rosyjski prezydent będąc przekonany, że nikt oprócz Olmerta go nie słyszy miał powiedzieć: „Przekażcie pozdrowienia swojemu prezydentowi! Okazał się bardzo silnym chłopem! Dziesięć kobiet zgwałcił! Nigdy bym się po nim tego nie spodziewał! Wszystkich nas zadziwił! Wszyscy mu zazdrościmy!”. Wypowiedź potraktowana została jako mało udany żart, znanego ze specyficznego poczucia humoru rosyjskiego przywódcy. Media przypominają, że dziennikarzy zadających trudne pytania Putin zwykł informować, że „już po nich jadą”.
Putin w Lahti
20.10.2006 w Lahti doszło do nieformalnego szczytu przywódców 25 państw UE z udziałem prezydenta Rosji. Podczas spotkania Putin zapewniał o stabilności i przewidywalności Rosji we współpracy energetycznej z Unią, odrzucił jednocześnie pomysł liberalizacji rynku energetycznego, w formie proponowanym przez UE (Karta Energetyczna).
Cieniem na wizycie położyła się kłótnia do której doszło podczas uroczystej kolacji. W trakcie jej trwania Putin skrytykowany został przez prezydentów Polski i Łotwy, premierów Szwecji i Danii oraz przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Josepa Borrella, który z ironią stwierdził, iż "dobrze się stało, że Rosja w ubiegłym roku odcięła dostawy gazu na Ukrainę, bo dzięki temu Unia Europejska zrozumiała, że potrzebuje wspólnej polityki energetycznej". Zwracając się do rosyjskiego prezydenta stwierdził również, że "Bierzemy naftę z krajów gorszych od pańskiego, ale nasze zmartwienie polega na tym, że to z wami chcemy się stowarzyszyć, a to wymaga, abyśmy podzielali pewne wartości". Putin zrewanżował się oskarżeniem Europy o niezapobieżenie zbrodni w byłej Jugosławii, wypomnieniem Hiszpanii skorumpowanych burmistrzów i przypomnieniem, że mafia pochodzi z Włoch, nie zaś z Rosji. Do załagodzenia sprzeczki doszło, kiedy głos zabrali Angela Merkel i Jacques Chirac.
Według dość zgodnych ocen ekspertów, szczyt nie przyniósł przełomu w kwestiach energetycznych, ale do pewnego stopnia pokazał jedność UE, na tyle dużą, że Putinowi nie udało się wykorzystać realnie istniejących różnic pomiedzy poszczególnymi krajami Unii. Jednocześnie - jak się uważa - europejska "jedność" nie jest na tyle silna, by Putin nie mógł wiąząc nadziei na realizacje własnych celów podczas sprawowania przewodnictwa europejskiego przez Niemcy.
W dniach 10. - 11.10.2006 z wizytą w Niemczech przebywał Władimir Putin. Rozmowy koncentrowały się wokół problemów energetycznych. Preludium do nich stała się informacja z 09.10.2006 wedle której Gazprom oświadczył, że bez udziału zagranicznych partnerów ma eksploatować złoża gazu w Arktyce, a wydobywany surowiec kierować - nie przede wszystkim do USA, ale do Europy gazociągiem przez Bałtyk. Sam Putin oczekuje, że Niemcy będą europejskim centrum dystrybucji gazu wysyłanego z Rosji na Zachód.
Podczas wizyty Putin przekonywał również do otwarcia na inwestycje rosyjskich firm. Mówił m.in., że nie ma powodu do obaw w związku z rosyjskim zainteresowaniem francusko - niemieckim konsorcjum aerokosmicznym EADS. Sami Niemcy liczą też - uważa "Rzeczpospolita" (11.10.2006) - na dodatkowe kontrakty gospodarcze z Rosją. Cytowany przez gazetę Klaus Mangolt, szef Komisji Wschodniej Niemieckiego Przemysłu stwierdził, że "Rosja zmuszona będzie w najbliższej przyszłości zainwestować 100 miliardów euro w sieci energetyczne. Wartość kontraktów dla niemieckich firm powinna wynieść 30 mld euro". Zagadnienie współpracy gospodarczej pomiędzy dwoma krajami szczególnie silne było podczas wizyty Putina w Bawarii i w trakcie spotkania z premierem miejscowego rządu - E. Stoiberem. Wybór miejsca był nieprzypadkowy. 30 proc. firm niemieckich, ktore powstały w Rosji to firmy posiadające udział kapitału bawarskiego. Putin przekonywał w Monachium, że współpraca rosyjsko - niemiecka związana z działalnością "Gazpromu" przyniesie korzyści obydwu stronom, a za siedem lat sam Gazociąg Pónocny będzie dostarczał rocznie 55 mld. m. sześć. gazu (obecnie Niemcy otrzymują 40 mld., co pokrywa 30 proc. ich zapotrzebowania). Wspomniał także o rosyjskich kontraktach z takimi firmami jak Siemens czy Deutsche Bahn.
Ostpolitik
Część komentatorów przypuszcza, że Angela Merkel boi się uzależnienia Niemiec od rosyjskiego gazu i chce zmodyfikować politykę wschodnią tak, by znalazło się w niej miejsce na inne kraje, przede wszystkim Ukrainę. Nie bez znaczenia jest też - jak się przypuszcza - obawa niemieckich władz przed wewnętrznym konfliktem w UE spowodowanym zbyt "niezależną" polityką wschodnią Niemiec. "Gazeta Wyborcza" (18.10.2006), która pisze o nowym projekcie niemieckiej polityki wschodniej powstającym w MSZ ministra Waltera Steinmeiera stwierdza co prawda, iż "Niemcy uważają (...), że bez współpracy z Moskwą nie da się rozwiązać największych problemów, takich jak kryzys wywołany przez Koreę Północną czy konflikt na Bliskim Wschodzie. Dlatego nie ma odwrotu od strategicznego partnerstwa z Rosją". Jednocześnie ta sama gazeta zwraca uwagę, że "Plany niemieckiego MSZ mogą jednak natrafić na opór urzędu kanclerskiego, bo zbytnia pobłażliwość wobec Rosji nie podoba się Angeli Merkel uczulonej m.in. na kwestie praw człowieka i wolności mediów, a o tych drażliwych dla Rosji kwestiach w projekcie MSZ mówi się niewiele. Kanclerz powołała więc zespół przygotowujący jej własne założenia Ostpolitik".
Negatywne reakcje
Wizyta Putina wywołała w Niemczech także reakcje negatywne. Sprowokował je sam Putin, który przybywszy do Niemiec oświadczył - w cyniczny jak się uważa sposób - iż śmierć Anny Politkowskiej zaszkodziła bardziej Rosji i Czeczenii niż jej publikacje. Tytuł "Morderca, morderca" pojawił się 11.10.2006 w dzienniku "Die Welt". Tego samego dnia Stowarzyszenie Dziennikarzy Niemieckich negatywnie oceniło zapewnienia Putina o wolności rosyjskiej prasy. Z kolei "Suddeutsche Zeitung" zaapelował o poszerzenie niemiecko - rosyjskiego dialogu o kwestię wolności mediów. W niemieckiej prasie pojawiło się także zaniepokojenie rosyjską ofensywą w sferze energetycznej. Doszło także do antyputinowskiej demonstracji w Dreźnie, gdzie niesiono transparent z napisem "Morderco, nie jesteś tu mile widziany". "Nigdy dotąd - komentuje "Dziennik" (11.10.2006) - rosyjski przywódca nie był tak źle przyjmowany w Niemczech". Jakkolwiek negatywne reakcje wyrażają stanowisko opinii publicznej to - jak zuważa Jorg Himmelreich ("Dziennik", 16.10.2006) - "w krajach demokratycznych prędzej czy później wywiera [ona] wpływ na kształt polityki".